Sprawdzenie WHOIS domeny
Wpisz domenę. Pytamy jej rejestr wprost i mówimy, co publikuje: daty, rejestratora, blokady i serwery nazw.
Blokada waży więcej niż data
Domena, która wygasa, ostrzega tygodniami i kosztuje wykup. Ta, którą ktoś przenosi — nie: pierwszym widocznym znakiem zwykle jest zniknięcie blokady, i to jest krok, na którym jeszcze da się zatrzymać. Dlatego wychodzi jako stan, a nie zakopana w liście kodów.
Czego to nie mówi
Kto jest właścicielem. Rejestry przestały to publikować w 2018 roku, a zamiast tego widać rejestratora i najwyżej adres przekazujący. Jeśli musisz dotrzeć do właściciela, ten adres jest drzwiami — nie baza danych.
Jeśli tu jesteś, zwykle to jest następny krok
Dostać znać, zanim wygaśnie
To jest jedno spojrzenie. Pilnowanie daty, rejestratora i blokad oraz powiadomienie cię w dniu, w którym któreś z nich się ruszy, robi nadzór — a ruszony rejestrator to sposób, w jaki kradnie się domenę.
Częste pytania
- Dlaczego nie widać nazwiska właściciela?
- Bo rejestry przestały je publikować. Od 2018 roku niemal wszystko, co osobiste, jest zamazane, a zostaje rejestrator i czasem adres przekazujący, który dociera do właściciela, nie pokazując go. Każda strona, która pokazuje ci nazwisko, pokazuje starą kopię albo firmę, która nigdy nie była prywatna.
- Czym jest blokada transferu i czy powinienem ją mieć?
- To znacznik na domenie, przez który rejestr odrzuca przeniesienie, dopóki go nie zdejmiesz. Tak, powinieneś ją mieć: nic nie kosztuje, to jedno kliknięcie i jest różnicą między skradzioną domeną a nieudaną próbą.
- Moja domena wygasła. Straciłem ją?
- Nie od razu. Większość przechodzi przez okres wykupu trwający kilka tygodni, w którym da się je jeszcze odzyskać — płacąc wykup, kilkakrotność ceny odnowienia, a nie tę cenę. Potem jest zwalniana i rejestruje ją każdy. Zadzwoń do rejestratora dziś, nie w przyszłym tygodniu.